Kiedy kobieta ścina swoje włosy

Jeszcze nie tak dawno nie zdawałam sobie sprawy ile kobiet ma krótkie włosy. Chodzisz ulicą i mija cię setka dziewcząt/ kobiet/ Pań i nie rozkładasz ich wyglądu na czynniki pierwsze, jedyne co, to oceniasz je ogólną miarą  OK/SŁABO OK/ OBLECI W TŁUMIE. Umiem rozróżnić krótkie włosy od długich – nie jest ze mną aż tak źle, ale tutaj raczej chodzi mi o wiek.

Zapuszczanie włosów jest w modzie raczej w szkołach. Obojętnie czy jest to podstawówka, gimnazjum czy liceum. Starcia dziewcząt i chłopców sprawia, że chcą się podobać, dbać o siebie i ładnie się ubierać. Fryzura jest tutaj kluczowa. Codzienne prostowania, zakręcania, warkoczyki, francuziki, kłoseczki, kolorowe gumeczki, spineczki itp. Jest to w sumie normą, że dziewczyny patrzą na inne dziewczyny, że trzymasz się w jakiej paczce, która narzuca styl (tak tak i taka paczka ma w brew pozorom dużo „do powiedzenia” o Twojej fryzurze). W szkole się zwraca na siebie uwagę: bo chłopcy fajni są, bo niefajni też zarzucą okiem czasem, bo dziewczyny pozazroszczą itp itd.

Zapuszczanie włosów do egzaminów/ testów/ matury. Syndrom Samsona. Nie ścinam włosów dopóki zdam maturę!  Jeśli jest to jakąś motywacją to spoko, widzisz wtedy ile czasu zajmuje Ci nauka. Ale z drugiej strony rozwalające jest to, że do czegoś tak ważnego, podchodzimy od takiej błahej strony. No ale Ok, włosy same rosną i są spoko, gorzej jakby ktoś powiedział: Nie obcinam paznokci dopóki zdam maturę!  U dziewczyny jeszcze spoko, gorzej z facetami. O matko! ale by się wszyscy uczyli dopiero!

I tak oto ja. Siedzę sobie ze znajomą w knajpce aż tu nagle ni stąd, ni zowąd rzuca mi tekstem:

Jeszcze nie obcięłaś włosów?

Trochę mnie zatkało. Jak JESZCZE  nie obcięłam włosów.. A miałam obcinać?

Jesteś już po ślubie. – odpowiedziała znajoma.

No tak, jestem już po ślubie więc minęło wielkie wydarzenie dla którego zapuszczało się włosy, żeby ładną fryzurę dało się uczesać na weselu, żeby zjawiskowa sesja zdjęciowa wyszła, żeby się wyglądało jak lwica.

YYY… sorry to samiec… Damn!

Zaczęłam patrzeć na mijające mnie dziewczęta/ kobiety/ Panie…

Przecież jakieś 90% kobiet 30+ ma średniej długości włosy (max maxów do połowy łopatek) albo całkiem krótkie jak bob czy fryzurka do uszu albo „szczoteczka”.

Czy jak już osiągniemy to co chciałyśmy ( sasasa ;p ) to nie chce nam się już utrzymywać codziennej pięknej fryzury, która pochłania ok 15-20 minut z porannej/wieczornej rutyny? No w sumie się nie chce. Bo szybko trzeba wyjść do pracy, bo się nockę zarwało, bo obowiązki domowe, gotowanie i sprzątanie wymęczą naszą szopę. Bo dzieci chowają w niej mało plastikowe zwierzątka wołając „stodoła na głowie”! Przyznam tym kobietom rację, też bym chętnie ścięła włosy już teraz na samą myśl o tych wszystkich rzeczach. Nawet miałam w planach podciąć końcówki ale ta moja znajoma….

Niektóre mają piękne długie włosy. Świecące, gęste i mega zdrowe aż chce się je namiętnie tarmosić! Moje włosy są długie, naturalne w kolorze niezidentyfikowanym (trochę blondu, trochę brązu, trochę żółci wątrobowej-jak to określiła siostra..) ale jestem trochę leniem i nie mam pomysłu na codzienną fryzurę. Czeszę się codziennie podobnie a jak mnie już najdzie ochota na coś innego to kończy się wkurwem i zwykłym kucykiem albo zawijasem tzw „gniazdem” czyli codzienną fryzurą. Moje włosy nie ścinałam radykalnie od chyba 5 lat bo fajnie sobie rosną no i są takie WOW naturalne.

Jak teraz obetnę je to znaczy, że jestem taka sama jak inne „spełnione żony”, których to partnerzy akceptują je nawet z jerzykiem na głowie? Może i jestem spełniona ale na przekór będę urządzała fanaberię na mojej głowie i wymyślała następne wydarzenie, żeby zapuszczać dalej moje włosy! HA!

 

EWA

 

 

Reklamy

7 thoughts on “Kiedy kobieta ścina swoje włosy

  1. Chyba bym się roześmiała tej koleżance w twarz – „jesteś już po ślubie”. Przepraszam, czy my żyjemy w średniowieczu? Wydaje mi się, że teraz ślub nie stanowi żadnej magicznej granicy, po przekroczeniu której trzeba diametralnie zmienić wygląd i upodobnić się do pokutnicy. Faktem jest, że większość starszych pań (ale mówiąc”starsze panie”, nie mam na myśli mężatek, tylko kobiety z pokolenia mojej babci) ma krótkie włosy, ale raczej nie jest to związane z ich stanem cywilnym, tylko z wiekiem i wygodą. Niektóry twierdzą, że długie siwe włosy wyglądają źle. Polemizowałabym – kolor raczej nie jest tutaj istotny, potrafię sobie wyobrazić piękne, srebrne włosy opadające na plecy, problem w tym, że rzadko która pani po siedemdziesiątce może się pochwalić gęstymi i mocnymi włosami, i chyba właśnie dlatego je ścinają…
    Wydawałoby się, że włosy to taka błahostka, a ja zaczęłam pisać w komentarzu elaborat :D

    Lubię to

  2. Racja jest dużo nas kobiet z krótkimi włosami bo tak jest wygodniej- nie plączą się, nie puszą, nie łamią się końce i nie ma na szczotce tyle włosów! :)

    Lubię to

  3. Nie bez powodu wzięło się stwierdzenie „jeśli kobieta zmieniła fryzurę wiedz, że zmieniło się w jej życiu.” Aczkolwiek zawsze mi się wydawało (I sama też długo tak robiłam), że jest to oznaką buntu – nie podoba mi się rzeczywistość, zmienię swoje życie a zacznę od fryzury (i tu się zwykle kończy).
    Plus, nie każdej kobiecie długie włosy pasują, i część po prostu czuje się bardziej atrakcyjna w krótkich ;)

    Polubione przez 1 osoba

      1. Owszem, ale wtedy to jest raczej oznaka buntu. Bo skoro z nim zerwała, to jednak chyba jej to na dobre wyjdzie. Gorzej, jeśli ścina włosy, gdy sama zostanie porzucona – jeśli jest dalej zakochana, to zmiana fryzury nic nie zmieni, a przy długich włosach łatwiej się „ukryć”, gdy przez przypadek spotkasz ex, plus nawet jak publicznie uronisz łzę (lub kilka), też będzie bardziej konspiracyjnie.

        Ścinanie włosów po rozstaniu jest bardzo niestrategiczne :D

        Polubione przez 1 osoba

        1. Moje drogie kochane dzieciaczki :) I jedno jak i drugie z was ma racje. Jeśli dziewczyna jest z chłopakiem i zetnie włosy to znak, że poddaje go próbie! „Jeśli mnie kochasz, to będę Ci się podobała nawet i z jeżykiem na głowie”. Natomiast kiedy dziewczyna rozstanie się z facetem i zetnie włosy to znak, że wysyła mu poleconym wiadomość „Patrz draniu, byłam u kreatora wizerunku i dobrał mi odpowiednią fryzurę do mojej twarzy…Co? Zatkało kakao? Go away… Nie dla psa kiełbasa”. Ale w sumie to powiem wam, że strasznie różne są scenariusze bo po prostu dziewczyny dziwne są i tyle xD Wiem, bo sama nią jestem ;)

          Lubię to

          1. Czy ja wiem, czy takiej próbie… Wydaje mi się, że jednak kobieta zwykle robi to dla siebie, co najwyżej z powodu faceta. A dziewczyny nie są dziwne. W każdym razie nie tylko one :p

            Lubię to

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s