Kochanie wróciłam

Jakieś 2 lata temu, zaczęłam swoją przygodę z blogiem. Z ciekawości, któregoś dnia wpisałam w wyszukiwarkę „przedama” iii… nic się nie pojawiło…  :)Nie do końca nic, bo dopiero gdzieś na trzeciej stronie była wzmianka o moim blogu. Jak już go odnalazłam, to chciałam zobaczyć jak sobie żyje. Przeskrolowałam całość. Zagłębiłam się w niektóre teksty, bo aż wstyd się przyznać, nie wiedziałam o czym były. Niektóre posty denne, inne całkiem całkiem, pomyślałam sobie „Kto to w ogóle chciałby czytać?!„. Więc ciekawość posunęła się jeszcze dalej i zapragnęła zalogować się na wordpress.com.

To nie było łatwe zadanie. Nie logowałam się od starożytnych czasów tutaj. Nie pamiętałam hasła do witryny a jak się później okazało do poczty też. Jednak poczta ma funkcję odzyskiwania hasła! HA światełko w tunelu co nie? No niestety nie. Bo jak przeczytałam pytanie pomocnicze, które sama wymyśliłam-a wymyślam same rewelacyjne rzeczy, to odpowiedź jaka mi się nasunęła po jego przeczytaniu, była mniej więcej w stylu „WTF!??  :| „.

Tiaaa…To był konkret… Haker miałby pole do popisu….

Dobrze mieć stare kalendarze.

Dokładnie 14 lutego 2015 roku opublikowałam swój pierwszy tekst. Wow. Wiedziałam, że jakieś 2 lata temu to było ale żeby w walentynki zaczynać przygodę w blogiem? W WALENTYNKI!? Zastanawialiście się kiedyś, dlaczego ludzie zaczynają robić TAKIE rzeczy w TAKIE dni? Matko, przecież ja powinnam przygotowywać się do randki, przebywać u kosmetyczki lub kąpać się w szampanie a nie pisać posta! Zapewne tak bym napisała….że, właściwie to rano zakładałam bloga i pisałam na nim a wieczór miałam bardzo zajęty ale mój narzeczony, pewnie by mi lanie zafundował, gdyby to przeczytał, bo wtedy dzieliły nas tysiące kilometrów i tworzyliśmy rewelacyjną parę! Także, to takie dziwne, że ludzie robią właśnie TAKIE rzeczy w TAKIE dni :)

Niemniej jednak, blog dalej sobie żył w Internecie. Jest kilka tys. wyświetleń, jestem w blogroll’ach jak i raz byłam zacytowana (nie do końca wiem, jak to mam odebrać). Najpopularniejszym tekstem okazał się Najczęściej odwiedzane strony internetowe. Co do fraz po których byłam wyszukiwana, to już istne szaleństwo się wyprawiało: od treningu, motywacji, detoksu owocowego po sex, alkohol, nieboszczyki i egzorcyzmy… Szaleństwo!

Nie wiem jak to zrobiłam, bo dalej słowa kluczowe to dla mnie ciemna strona Internetu, ale jakimś sposobem wchodzicie tu i jest mi naprawdę PRZEMIŁO!!.

Usunęłam moje Google+. Ta społeczność jakoś mi nie leży. Nie umiem tego obsługiwać, tworzyć kręgów i dodawać wpisów i nawet, jakbym znalazła jakąś osobę która za kasę by mnie nauczyła to coś zgrabnie obsługiwać to.. nie, nie znalazłaby się kata osoba… I dobrze!

Jak już zrobiłam czystki w Google+ to zrobiłam je w moich postach. Post za postem lądował w koszu – fala poszła. Pamiętacie ten obrazek?

1312051526_by_jagna539_500-deleteTak właśnie było. Wyoutowałam jakieś 25 wpisów, pozostawiając te, które aktualnie możesz czytać. Dlaczego? Nie miały tego czegoś – po prostu.

Chciałam zmienić jeszcze wygląd witryny, ale przeglądając darmowe motywy jakie WordPress.com ma w swojej ofercie, na nic interesującego nie wpadłam. Także skąpa jestem i przez długi czas będziesz swoje oczy męczył motywem Penscratch mój drogi czytelniku :)

Ale ALE! Zmieniłam logo!! TAK, wiem! Obłędne nieprawdaż?  Jestem dumna, że umiem wycinać w PAINT-cie fragment większego obrazka i zapisać taki wycinek w formacie .jpg HA! Szach mat graficy!

Co do kategorii, to lekko je ujarzmiłam. Powstały na tą chwile 3 główne tematyki. Mianowicie:

  • lifestyle – czyli o życiu i codzienności
  • freestyle – codzienność widziana inaczej, shorty i wszystko to co nie stylowe,
  • mediafun – czyli wszystko co związane z filmami, tv , youtube

Chciałabym je rozwinąć w przyszłości na kilka podtematyk, ale wolę nic nie mówić, bo różnie z tym może być :)

To tyle!

Jestem ciekawa, ile z Was przeczyta ten tekst do końca. Jeśli będzie ktoś taki koniecznie się odezwij do mnie a przytulę!! Jeśli ktoś tylko przeleciał moje wypociny wybiórczo, czytał to i owo i czyta też ten fragment, to też się odezwij a uściski mam i dla Ciebie!! A jeśli, ktoś wszedł tu, bo wpisał sobie w wyszukiwarkę Google „sex z transwestytą” to weź się puknij w głowę – to nie ten blog :)

Przybijam Wam piąteczkę!

EWA

 

 

Advertisements

13 thoughts on “Kochanie wróciłam

  1. Przeczytałam do końca :) Z pewnym opóźnieniem, ale zawsze. Zastanawiam się, po jakim czasie minie mi zapał do prowadzenia bloga, mam jednak nadzieję, że to nie nastąpi. A nawet jeśli… To jesteś przykładem, że da się do bloga wrócić.

    Polubione przez 1 osoba

    1. Bo pisanie powinno być przyjemnością a nie przymusem do skrobania 3 tekstów tygodniowo. Oby Ci nie minęło tak szybko jak mnie :-P trzymam kciuki bo jesteś dobrze zapowiadającym się blogaskiem i chodź się przytulić xD

      Lubię to

  2. ja dobrnęłam do końca, bo utożsamiam się z „blogowymi początkami” :D może nie takie początki bo to już/dopiero parę miesięcy ale też zastanawiam się, czy ktoś to w ogóle czyta :) POWODZENIA ! PS: Logo wymiata

    Lubię to

  3. Logo muszę przyznać, że naprawdę bardzo ciekawe :D jako osoba która naprawdę interesuję się grafiką przyznaje, że to naprawdę ciekawy projekt i podziwiam za wykonanie go w Paincie :D

    Polubione przez 1 osoba

    1. Dziękuję :) jest mi bardzo miło to słyszeć, chociaż powiem, że muszę się zmobilizować do pisania jakoś xD Serdeczne przytulaski są i dla Ciebie! Pozdrawiam gorąco :)

      Lubię to

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s