Wypadł ząb… już drugi!

Wszczęłam alarm jakby miał nadejść poważny huragan, trzęsienie ziemi i trzeba czym prędzej ewakuować całe miasto. Ząb! To był ząb!!Kiedy za pierwszym razem opowiedziałam znajomym, że chyba koty mają mleczne zęby bo… mojemu właśnie wypadł, to nie chcieli mi wierzyć.

„Serio? Kieł? Masz kota bez kła?  (śmiech)

„Uwiesił się na firance (śmiech)

„Za twarde ma miśki do zabawy (śmiech)”

po prostu śmiech…

Tak to jest rozmawiać z ludźmi, nie wiesz co im odbije i kiedy nagle głupawka przyjdzie. Jak im wytłumaczyć, że to nie moja wina, że stracił zęba. Może to był rzeczywiście nieszczęśliwy wypadek i sobie wyłamał, coś zjadł, albo na coś wpadł…

Trochę czasu minęło od tego zdarzenia i byłam pewna, że to jednak był shit happens, gdy pewnego sobotniego poranka wzięłam się za odkurzanie. Trochę tu, trochę tam i nagle „AAA!!! K#*&% ZĄB!!!”

Ale jak i kiedy! Nic nie słyszałam, żadnego przeraźliwego miauczenia, nic sobie nie przypominam.

Cała w nerwach i szoku chwyciłam za telefon i dzwonię do jedynej rozgarniętej w chwilach kryzysu osoby, czyli do mojej siostry.

 JA: SIORA!!! Znalazłam zęba!
ONA: CO TY MÓWISZ! Na śnie??!!
JA: Nie, w dzień, jak odkurzałam.
ONA: Pewnie bardzo boli! Trzeba wziąć leki – ASPIRYNĘ! Żeby opuchlizna zeszła! Włóż ją pod język
JA: Ale nie widziałam opuchlizny… i weź.. jak pod język?…
ONA: Tak Ci się wydaje, że nie widzisz a później będziesz jeździ po specjalistach!
JA: Ok, włożę jakoś… Ale i tak mi się wydaje, że to może być normalne, takie, no wiesz… akt natury.
ONA: Akt natury?? Ewa? Dobrze się czujesz?
JA: Tak. Wiesz, jestem przekonana, że to był ząb mleczny.
ONA: … <cisza>…. Ja zwariuje. EWA! Przecież Ty od kilkunastu lat już nie masz zębów mlecznych!!!
JA: Ja NIE ale mój KOT ma. Przecież o nim rozmawiamy. MÓJ K-O-T zgubił zęba, dzisiaj i myślę, że to mleczak.
ONA: KOT??!!!… EWA &^$##&** (cenzura…)

No tak, nawet moja siostra nie może w takich chwilach mnie zrozumieć. Oczywiście nie obyło się bez wiązanki, że koty zębów mlecznych nie mają i na pewno mu coś zrobiłam albo inne koty.

Zagłębiając się w tę sprawę dalej (już na chilloucie) napisałam mail do specjalisty – lekarza weterynarii, by rozwiał wszystkie wątpliwości raz a dobrze, raz a porządnie, raz na wieki wieków.

Traf padł na Luxvet24 i oto co dostałam w odpowiedzi.

bez tytułuOk, może i zmarnowałam trochę ich cennego czasu na przeczytanie i odpisanie na tak dziwną wiadomość, ale mam wrażenie, że dziennie dostają ich dużo – właśnie takich maili.

Satysfakcja z przeczytania odpowiedzi jest nie do opisania a reakcja znajomych BEZCENNA :)

KOTY MAJĄ ZĘBY MLECZNE! AMEN

Tak kończę ten post rewelacyjnym uśmiechem i życzę miłego dnia!! :)

Wasza „dziwna” EWA

Advertisements

5 thoughts on “Wypadł ząb… już drugi!

  1. mają mają. mój poprzedni kot stracił go w momencie kiedy akurat wgryzał się w moją rękę. nic nie poczuł, nie było miauczenia, po prostu pyk i po zębie ;)

    Polubione przez 1 osoba

    1. O matko gdyby to mój kot stracił zęba w takim momencie pomyślałabym, że jestem córką supermana! Skóra twarda jak ze stali i te sprawy ;p Ciekawa jestem ile jeszcze mu wypadnie.

      Lubię to

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s