Oszczędzanie – słowo, którego się już nie boję?

Jak sprawić, by mając mało – mieć nadal wystarczająco dużo? Jak można zjeść ciastko i mieć ciastko? Na takie pytania i inne poznacie odpowiedzi w … nie wiem gdzie…

Wiem, wiem, te dwa zdania szału nie robią, ale w tym momencie na nic odkrywczego mnie po prostu nie stać.

Co to jest oszczędzanie?

Noszenie gorsetu by nie móc dużo zjeść.

Gotowanie zupy cebulowej.

Robienie „zakupów” w lodówce u rodziców.

Zamiatać…wszystko…

Podróżować – tylko w komunikacji miejskiej na trasie dom-praca.

Czyli powrót do życia studenckiego?

Jak wyszkolić w sobie potworka, który doprowadzi do powstawania oszczędności? Magicznej mocy niestety nie posiadam, ale jak nie ja to kto? – GOOGLE!

Przeczytałam i wyoooglądałam połowę Internetu, gdzie eksperci (na tle prześcieradła przypiętego na ścianie… Swoją drogą, jak tak można się wysypiać??) tłumaczą i doradzają „różności”, prześcigając się czyje „różnoooorodności” są bardziej bujne, odkrywcze i dzięki którym padniesz na kolana dziękując i wielbiąc twórcę, że dzięki jego wymyślnością będziesz żyć!!

Szczerze?

To czego się naoglądałam na YouTube i przeczytałam na portalach to od dawna wiedziałam. Czasem częściej czasem rzadziej stosowałam ale suma sumarum stwierdziłam, że nie jest tak tragicznie jak myślałam.

To czego potrzebowałam to schematu postępowania mówiącego co muszę zamiast czego nie powinnam.

Pewnego dnia w porannym programie śniadaniowym…hehehe śmiech na sali ale dokładnie tak było. Siedzę sobie przy kawce, oglądając Pudelka ehmmm a tu w tle moje TV mówi o oszczędzaniu… Pomyślałabym, że to jakiś spisek, ale kamer w domu nie mam – a więc to dar był.

Ładna Pani opowiadała o tym jak można dzielić swoje finanse pod kątem zapotrzebowania, przedstawiając ciekawą tabelkę procentową.

To jest to czego potrzebowałam. Dzięki takim wyliczeniom będę jadła ciastko i go nadal miała! Będę kupowała i oszczędzała! Będę na życie miała! joł joł madafaka.

Do rzeczy!

Tabela dzieli się na 7 kategorii, różnie oprocentowanych ze względu na zapotrzebowanie (miesięczne).

koluu

RACHUNKI – wszystko to co musisz w danym miesiącu opłacić (czynsz, raty, kredyty, bilety)

WYŻYWIENIE – tu chyba jasne i nie wymaga opisywania

AKTUALNE POTRZEBY – co w danym miesiącu MUSISZ kupić czyli co było zaplanowane, np nowa suszarka, mały remont, firanki

JA – wszystko co się tyczy ciebie, twojego hobby i edukacji – inwestycja w siebie też jest potrzebna począwszy od fryzjera.

CZARNA GODZINA – awaryjne sytuacje np musisz kupić nagle nową pralkę, zderzak do samochodu… Większe wydatki, które „potrzeby aktualne” nie zdołają pokryć.

EMERYTURA – umiesz liczyć, licz na siebie…

DARY – jeśli dajesz coś innym, wraca to do ciebie z podwójna mocą – wierzę w to!

Ważne jest to, aby na samym początku zapłacić wszystkie rachunki a dopiero od tego co nam zostanie wyliczyć resztę.

Dodatkowo można stosować udany chwyt psychologiczny ;)

Pytanie jakie od razu się nasuwa to jak i gdzie mamy „przechowywać” pieniądze dla każdej kolumny? Ja miałam proste rozwiazanie, ponieważ mój bank oferuje możliwość założenie kilku kont oszczędnościowych a opłata za ich prowadzenie to już są grosze miesięcznie. W mBank’u też można za darmo otworzyć konta nie płacąc żadnych ukrytych opłat.

Według mnie jest to prosty i jasny sposób oszczędzania pod kontrolą. Wiem ile mogę i na co przeznaczyć. Co robić gdy mi nagle braknie pieniędzy. Na co przeznaczyć złotówki, kiedy mi ich zostanie. Jestem spokojna o swoją przyszłość i o rozwój osobisty. A wizja tego, że moja skarbonka nie będzie stała pusta jest jeszcze lepsza.

Myśl, że masz 2x więcej pieniędzy niż w rzeczywistości a to, że odmawiasz sobie czegoś tłumacz to tym, że aktualnie nie potrzebujesz ich. Nastrój swoje myślenie pod innym kątem. Lepiej jest żyć w poczuciu, że stać cię na coś ale rezygnujesz dobrowolnie z danego dobra, niż powtarzać sobie w kółko, że cię na to nie stać i robić smutną minkę. Tzw. zakłamanie rzeczywistości :))) oł jeeee!

Lżej na duszy, gdy wszystko jest pod kontrolą. A Wy?? Jakie macie sposoby na oszczędzanie? :)

 

Advertisements

6 thoughts on “Oszczędzanie – słowo, którego się już nie boję?

  1. Najprostszy sposób, to po prostu wrzucanie drobniaków z zakupów do skarbonki. U mnie się sprawdza – wrzucam parę pensów co jakiś czas, sumka rośnie, skarbonka się napełnia, a za kilka miesięcy będę mogła sobie sprawić jakieś mega wakacje po Europie. Pożyjemy, zobaczymy :)
    Robię też sobie budżet i szukam tańszych alternatyw. Jestem na studiach. Żyję głównie z pożyczki studenckiej, a nie widzi mi się płaszczenie się przed rodzicami, bo kasa się „jakoś” rozpłynęła w powietrzu, więc dzielę sobie przyznane pieniądze na „raty” i dana rata ma mi wystarczyć do końca danego miesiąca. Jak narazie, nieźle mi idzie. Odpukać, by nie zapeszyć :)

    Polubione przez 1 osoba

    1. Też mam skarbonkę. Myślałam kiedyś, że to dobre dla dzieciaków ale przez to ma się większe wyobrażenie ile grosików/złotówek mogłam zmarnować a tak to jak wspomniałaś przeznaczyć można na zajebiste wakacje, albo chociaż opłacić ich część :-) Teraz zaciskamy pasa a później będziemy królować xD

      Polubione przez 1 osoba

  2. Zrobiłam przegląd potrzeb, wydatków, itd.. Czy naprawdę potrzebuję taki, czy inny abonament – i wyszło, ze można co miesiąc nieco mniej wydawać pieniędzy, czytaj dosłownie: wyrzucać. Nawet się zdziwiłam, jak dzielnie „różni tacy” walczą o pozostanie w firmie z abonamentem, jakie dostaję fantastyczne propozycje! :D

    Lubię to

    1. Czasami trzeba zacisnąć pasa i zrezygnować z jakiegoś abonamentu albo! próbować zrezygnować w taki sposób, żeby pracownicy firmy dali ci lepsze propozycje w niższej cenie a żebyś została z nimi sasasa :D Dokładnie!

      Polubione przez 1 osoba

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s