Najniższa wypłata – weź tu przeżyj

1106 zł – umowa zlecenie – okres próbny. Realia polskie na rok 2015. 

Z każdym nowym miejscem pracy, moja stawka  godzinowa wzrastała.

Pamiętam jak zaczynałam za 5 zł/h na rękę w jakiejś pizzerii. Później cieszyłam się gdy dobiłam do 5,20 zł/h. 6,50 zł było już całkiem dużo dla mnie – serio. Za 8h pracy mogłam uzbierać ok 55 zł z czego dziennie wydawałam 35 zł (opłaty jakie musiałam ponosić dzielone na 30 dni w miesiącu) co dawało mi 20 zł na przyjemności każdego roboczego dnia! Czułam się bogiem, samowystarczalna, bardzo dojrzała, byłam wilkiem- kojotem- szakalem w jednym! Dodatkowo wizja tego, że z tych moich pieniążków mogę jeszcze coś wrzucić do skarbonki była wręcz rewelacyjna!

Przyszedł czas na wyjazd za granicę. Norwegia to nie ta sama liga co Polska. Inne życie, inne standardy, inne pieniądze. Wracając znów do Polski wiedziałam, że bedzie trudno się przestawić i byłam świadoma tego, że będzie ogólnie ciężko.

Szukanie pracy, bycie miłym, rozmowy rekrutacyjne, oczekiwania, godziny próbne, uśmiech, umowa zlecenie, bycie miłym, wymagania, zarządzania, regulaminy, uśmiech, obowiązki, bycie serdecznie miłym, dywanik u prezesa…, szczękościsk i uśmiech nr 3 dla prezesa,okres próbny, bycie miłym, uśmiech, bycie miłym… Wspominałam już o byciu miłym i uśmiechu??

To wszystko wyceniono na 1106 zł.

5f25ba03624b1388cffee5c866f4debe

To bardzo dużo pieniędzy ale jednak o wiele za mało.

To przytłaczająco, przygnębiająco i zasmucająco mało w porównaniu do wymagań, swoich umiejętności, odpowiedzialności i dbania o dobre imię firmy, często kosztem własnego dobrego imienia…

Połowa idzie od razu na opłaty, reszta stopniowo będzie się wykruszała na różnego rodzaju potrzeby życiowe. Nie ma mowy o wrzucaniu czegokolwiek do skarbonki ani nawet o kupnie nowego lakieru do paznokci!

Siedzę na fotelu pisząc ten post i stwierdzam, że mam chwilową depresję.

Te pieniądze są tylko dla mnie. To i tak dobrze, że nie muszę ich rozkładać na swoje dzieci, raty czy kredyty w bankach jak inni.

„Jeśli tylko chcesz możesz wszystko!”

„Stać Cię na więcej!”

„Wszystko jest na wyciągnięcie ręki”

„Nie ma rzeczy niemożliwych”

To bardzo oklepane, spłycone teksty, które nie mają mocy przebicia bez dobrze zmontowanego filmu i bez odpowiednio dobranej muzyki.

Dopiero wtedy, gdy tak naprawdę masz swoją listę marzeń do spełnienia, określone plany na przyszłość (wyjazdy, imprezy), gdy masz nakreśloną WŁASNĄ osobę, która za np.5 lat ma być TAM a nie gdzie indziej i robić TO a nie co innego – dopiero wtedy stwierdzasz, że kwit na 1106 zł podcina ci skrzydła, które jeszcze 2 miesiące temu były duże i silne, dające radę ponieść cię gdzie tylko byś chciał.

Dopiero wtedy wiesz, że walka zaczyna się na nowo i będzie trwała znowu 30 dni, dopóki z tym coś nie zrobisz. Walka pomiędzy własnymi wewnętrznymi rządzami BYCIA kimś określonym a tym kim możesz aktualnie teraz być w tym czasie i miejscu w którym przyszło ci żyć.

Tak, mam chwilową depresję… Ale ona uświadomiła mi, jak ważna jest WALKA o WSZYSTKO co ci się należy w KAŻDYM czasie trwania TWOJEGO życia.

Życie ma się jedno i powinno być zajebiste!

Dziecko uczy się chodzić powolutku, małymi kroczkami. Często upada, potyka się robiąc mnóstwo siniaków, ale cały czas próbuje. Wszyscy chodzą więc i ono chce. Tylko nieliczne dzieci ćwiczą tak dużo i mocno, że chodzenie zamieniają w bieg – bieg sprinterski. Zostają mistrzami.

Nauczmy się zarabiać, powolutku, małymi kroczkami…

IMG_20151012_142548

 

Pozdrawiam z fotela z kubkiem gorącego kakao :-).

 

Advertisements

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s