Wspólne konto bankowe? Warto?

Oczywiście nie można powiedzieć czy coś jest złe czy dobre jeśli się tego nie spróbowało. Fakt 100 %-towy. Idąc tym tropem, nie można powiedzieć, że nie lubi się ciasta miodowego udekorowanego ogórkami kiszonymi w polewie z rambarbaru – jeśli się wcześniej takie ciasta nie spróbowało, co nie?  

Ja w ogóle nie rozumiem jaki jest sens otwierania takich kont. Z takiego czegoś tylko podanie o rozwód można już zacząć pisać bo to nie wróży nic dobrego!!

Wyobraź sobie – chcesz kupić dziewczynie prezent niespodziankę/ na rocznicę/ na urodziny whatever, idziesz do sklepu i oczywiście płacisz kartą bo nie masz przy sobie gotówki. Dobra dobra, przecież nie posądzimy dziewczyn, że w takie dni bez przerwy sprawdzają saldo bankowe…. Choć  i są takie …hmmm…. Wracając- wyobraź sobie, że już masz ten prezent, tak długo wybierałeś, taki jesteś zadowolony a ona jeszcze bardziej! Jest miłość!! BUM- ZAJEBISTA SPRAWA!! Kobiety uwielbiają dostawać prezenty, więc żadna z nas nie zapyta, gdzie kupiłeś, ile wydałeś i czy broń Boże nie kupiłeś na promocji tego, bo to wiesz, tak jak byś miłości na targu szukał wśród rajstop i pomarańczy…. ALE jest jedno ALE, gdy kobieta ma dostęp do takich informacji, prędzej czy później i tak się dowie: ile zapłaciłeć i gdzie kupiłeś. Będą 2 opcje- albo będzie:

  • patrzyła i płakała
  • patrzyła i się na ciebie fochała

(Nie pytajcie skąd to wiem, po prostu tak jest)

Przyczyn może być wiele np: nie wydałeś tylu pieniędzy ile powinieneś był wydać (statystycznie dla ukochanej jest to 45% swojej wypłaty bez mrugnięcia okiem!), nie zrobiłeś tych zakupów w odpowiednim sklepie,  w tym samym dniu kupiłeś ten prezent itd.

Jaki jest sens zakładania wspólnych kont bankowych.

Mogę to zrozumieć w przypadku świerzych związków małżeńskich. Pary nie znają się zbyt dobrze, dopiero jest czas na tzw. ”dotarcie się” i decyzja o wspólnym koncie wydają się być dobrym rozwiązaniem (bo jak rozdzielić które pieniądze w kopercie są od jego a które od jej rodziny i tak całość idzie na wspólne gniazdko, wycieczki i …dziecko?….). Tak naprawdę jeszcze nie znamy partnera na tyle dobrze by stwierdzić, czy jeśli na nową koszulkę-haleczkę przeznaczę o 40zł więcej niż powinam, to będzie się czepiał? wypominał?może machnie ręką? Na pewno się zemści i kupi trzeci z kolei przybornik srób i wkrętów….

By zalożyć wspólne konto, musisz:

  • bezgranicznie ufać partnerowi,
  • mieć te same hobby,
  • mieć te same przyzwyczajenia ”kulinarne”,
  • (niestety) mieć tą samą liczbę znajomych,
  • znaleźć sobie partnera, który jest zupełnie niewtajemniczony w temacie banków, kart płatniczych a zbliżeniowość robi tylko w jeden sposów – w takim wypadku w pełni popieram pomysł założenia wspólnego konta bankowego, którego obsługiwać będzie 1 osoba! 

Myślę, że trochę światła rzuciłam na tę sprawę. Wszystkie konsekwencje z tego wynikające proszę nie kierować do mnie!!

Advertisements

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s